Natura i my

Ludzie, psy i inne zwierzęta

Opracowała
w dniu
14 października 2020

Ludzie i zwierzęta byli swoimi towarzyszami od niepamiętnych czasów. Wspólnie podążali przez życie, czasami od najmłodszych lat. Bywa tak, że zwierzę jest dla człowieka jego najwierniejszym kompanem i przyjacielem. Są wtedy gdy jest wesoło, ale  i wtedy gdy bywa źle.

Relacja człowieka ze zwierzęciem jest bardzo silna. Gdy pytałam moich znajomych, którzy posiadają jakąś futrzaną istotkę w domu, stwierdzili, że życie bez nich byłoby na pewno mniej wartościowe.

Ten wpis chciałam napisać już od dawna, ale jakoś nie było mi z nim po drodze. Myślałam sobie, że moje rozważania byłyby w sumie tylko teoretyczne, bo od dawna nie byłam blisko z żadnym zwierzakiem. Jednak, jak wiesz z Newsletter, czy Social Media, nastał teraz czas gdzie i ja mam swojego psiego przyjaciela. Wprawdzie od niedawna, ale zdążyłam zauważyć, jak zmienił się mój świat od momentu jego posiadania.

Obawy

Powiem Ci szczerze, że miałam trochę obawy przed wzięciem na siebie tego dodatkowego obowiązku. Wewnętrznie zawsze chciałam mieć psa, ale zwyczajnie bałam się, że przy moim stylu życia nie będę miała dla niego czasu.

Przed wzięciem Precla, też o tym myślałam, ponieważ chodzę do pracy, po pracy siedzimy nad Montealy.pl, piszę tego bloga, uczę się języków. Na dodatek spotykam się z ludźmi, joguję, medytuje, czytam. No dużo tych zajęć po prostu.

Jednak jak się okazuje, w moim przypadku chodziło o odpowiednie uhierarchizowanie działań. Zwyczajnie robię te wszystkie rzeczy, ale nie codziennie. Obecnie na szczycie listy działań w szczególności jest pies – istota żywa, która potrzebuje dużo uwagi, szczególnie będąc w nowym miejscu, mająca potrzebę sprawdzenia stanu zdrowia, potrzebująca zabawy i miłości. Mati też się zaangażował w to na całego.

A czyj to był pomysł, zapytacie

Tak naprawdę pomysł by Precelek zawitał w naszym życiu, był Mateusza. On bardziej wierzył w to, że damy radę ;). No i jak się okazało, nie jest źle. A piesek jest uroczy!

Spostrzeżenia

A teraz opowiem Ci o kilku fajnych rzeczach, które zauważyłam, mając pieska.

Gdy wychodzimy z nim na spacer (na razie w torbie, by poznawał różne miejsca), ludzie nawiązują z nami rozmowę, albo kontakt wzrokowy połączony z uśmiechem. To jest mega fajne, bo czuje się wtedy tą przyjazną, pozytywną energię od innych. Na co dzień, gdy przechodzimy obok siebie, pogrążeni w swoich myślach, nie patrząc na siebie, bez uśmiechu bywa to trochę przytłaczające.

Wspominki

Kiedyś zaczęłam mówić „dzień dobry” pewnemu panu, którego mijałam codziennie rano w drodze do pracy. Początkowo był trochę zdziwiony i nie odpowiadał, ale jakoś później się przełamał, a między nami nawiązała się taka cicha nić sympatii.

A jak to jest z tymi pieskami? Dlaczego ludzie są dla siebie inni, gdy je mają?

Hmm, myślałam nad tym i doszłam do wniosku, że może pojawia się większa wrażliwość, albo chęć interakcji ze względu na psa. A może zawsze jest ta chęć interakcji, i to z drugim człowiekiem, a piesek jest tylko pretekstem/zachętą? Super by było, gdyby ludzie byli dla siebie tak serdeczni i otwarci bez pieska.

A co mówi nauka?

Jak wynika z naukowego podejścia, w trakcie kontaktu ze zwierzęciem wytwarza się chemiczne, behawioralne i psychologiczne połączenie. Badania wskazały, że zarówno w organizmie człowieka, jak i zwierzęcia wytwarza się oksytocyna i dopamina. Hormony te służą jako tzw. hormony miłości i szczęścia. Czyli spotkanie z naszym psem nas uszczęśliwia. (Zgadzam się w 100%!).

W samym ciele natomiast dzieje się masa pozytywnych dla nas rzeczy: tętno zwalnia, ciśnienie krwi maleje, zwiększa się umiejętność radzenia sobie ze stresem. Ponadto, wpływ oksytocyny na dopaminę, serotoninę, adrenalinę tworzy w nas stan psychiczny pełen spokoju. A więc z naukowego punktu widzenia, dzięki posiadaniu psa (albo innego zwierzaka) jesteśmy także bardziej zrelaksowani i spokojni. Może dlatego częściej chce nam się rozmawiać z ludźmi napotkanymi na spacerze?

Info ze świata

A teraz przedstawię Ci kilka fajnych informacji o zwierzętach i ludziach z całego świata 🙂

Numer 1

Od 2017 roku zwierzęta w Nowej Zelandii są prawnie uznawane za istoty czujące. Powoduje to nakaz odpowiedniego ich traktowania, gdyż jako istoty, które czują, mogą doświadczać zarówno dobrych emocji, jak i tych negatywnych (w tym bólu i stresu). Od tamtego momentu, nie można testować na zwierzętach kosmetyków, natomiast badania z ich udziałem, są poddawane kontroli. Właściciele zwierząt są skrupulatnie sprawdzani pod kątem odpowiedniego zajmowania się zwierzęciem, a w przypadku gdy inspektorzy weterynarii stwierdzą zaniedbanie, właściciele mogą być za to srogo ukarani.

Numer 2

Od października 2018 roku hotel Home2 Suitesby Hilton Biloxi North wprowadził do swojej oferty noclegowej inicjatywę „Wspieranie Nadziei”. Polega ona na tym, że psy z okolicznego schroniska towarzyszom gościom hotelowym. To znaczy, mogą, ale nie muszą. Zależy to tylko od chęci gościa. Zwierzak oraz człowiek spędzają wtedy wspólnie czas, a jeżeli przypadną sobie oboje do gustu – czworonoga można zabrać do domu – adoptować go. Oczywiście, decyzja o tym zależy od pozytywnej opinii dyrektora schroniska i hotelu.

Numer 3

Ludzie coraz częściej adoptują zwierzęta ze schronisk, azylów, fundacji. Kilka lat temu, pewien mężczyzna z USA adoptował z lokalnego schroniska zwierzęta, które ze względu na swój wiek, miały niskie szanse na adopcję. W jego domu w Kolorado przebywa wiele zwierząt: psy (głównie seniorzy), świnia o imieniu Bikini, który myśli, że jest psem, kury, kaczki, gołębie, kilka kotów, królik. Człowiek ten nazywa się Steve Greig, historię jego oraz zwierząt możecie śledzić na przykład na Instagramie. W Polsce także możemy spotkać się z niezwykłymi inicjatywami i historiami pomocy zwierzętom w podeszłym wieku. Za przykład przedstawię tutaj Iwonę Kantorowicz, która prowadzi domowe hospicjum dla psów i kotów. Ta Fundacja pomaga starym, chorym i porzuconym zwierzętom.  Zwierzęta, które tam trafiają, mają zapewnione życie do końca swoich dni. Wszystkie mieszkają razem, w domu, na kanapie, ze swoim człowiekiem. Mają swój dom w licznej rodzinie. 

Numer 4

Niedawno w Polsce powstała nowelizacja ustawy o ochronie praw zwierząt. Jest to ukłon w stronę psiaków trzymanych na łańcuchach. Zakazuje ona bowiem: trzymania zwierząt na stałe na uwięzi, a zezwala na zapinanie psa na linkę jedynie tymczasowo (do 12 godzin dziennie). Sama linka nie powinna być krótsza niż 6 metrów, natomiast uwięź ma zapewniać psu korzystanie z minimum 20 metrów kwadratowych. W roli uwięzi nie można stosować łańcucha, a za obrożę w takich sytuacjach nie będzie mogła służyć kolczatka. Nowelizacja zawiera jeszcze inne, ważne kwestie mogące pomóc zwierzętom. Nie będę przytaczała tutaj wszystkich zapisów nowelizacji. Jeżeli jesteś jej ciekawy, z łatwością znajdziesz ją na stronach internetowych. 

EDIT 04.11.2020 r.

Jak zapewne wiesz, ustawa dotycząca polepszenia warunków zwierząt została zamrożona. Wprowadzane mają być jakieś poprawki, nowelizacje. Szkoda. Czekam w takim razie, jak się rozwinie sytuacja. 

Tymczasem polecam Twojej uwadze Fundację Judytowo. Pomaga ona szczeniaczkom, ale też są tam zwierzęta w innym wieku. Piszę zwierzętom, bo widziałam tam też kotki. Gdy czytam ich posty na Facebooku, niejednokrotnie łezka zakręci mi się w oku. Łatwo zauważyć ile serca wkładane jest tam w pracę ze zwierzętami, ile one znaczą dla pracujących tam wolontariuszy i pracowników. Widać znakomite efekty! Jeżeli masz chęć, na pewno ucieszą się z jakiegoś podarunku!

Numer 5

A na koniec jeden z moich ulubionych filmów o psie: „Był sobie pies” 🙂 Jeżeli go nie oglądałeś, to zachęcam. W filmie tym ukazana jest historia jednego psa, który po śmierci odradza się do kolejnego życia. Na dodatek tych żyć jest kilka. Swoiste reinkarnacje zwierzaka! Wielokrotnie słyszałam i czytałam (na przykład w Nieznanym Świecie), opowieści ludzi o tym, że ich zwierzę po śmierci znowu do nich trafiło, ale w istocie innego zwierzęcia. Pisałam kiedyś już o tym w Newsletterze (nie zapisałeś się jeszcze? – Zrób to, bo warto!). Kto wie, może tak faktycznie jest? A może masz w zanadrzu swoją niesamowitą opowieść mogącą wpisać się w to zastanowienie? Jeśli tak, daj znać! Chętnie o tym poczytam :). 

Postanowiłam sobie, że dzisiaj będzie tych informacji 5. Jest to jedna z moim ulubionych liczb :). 

A! I jak razie do wniosku, że posiadanie zwierzaka to ogromny obowiązek, ale również wielkie szczęście! Trzymaj za mnie kciuki, bym potrafiła jak najlepiej wychować Precelka! Jak trochę podrośnie, będę uczyła go sztuczek. Może masz wskazówki, jaki jest najlepszy sposób na naukę? 

Opowiedz mi o swoim piesku, kotku, śwince morskiej i o każdym innym stworzonku, jakie posiadasz! Chętnie poznam Twoje zwierzęta! 

TAGS
Powiązane posty

Zostaw komentarz