Dobre rozmowy

Świat snów – opowieści nie z tej ziemi

Opracowała
w dniu
8 lipca 2020

Czy zastanawiałeś się kiedyś, czym są sny? Skąd się biorą i czy niosą dla nas jakieś przesłanie? Świat snów niekiedy bardzo chaotyczny, niekiedy poukładany może skrywać w sobie odpowiedź na zastanawiające nas kwestie. A czy może być też przepowiednią albo drogą do zrozumienia siebie samych?

Ostatnio zapamiętuję coraz wyraźniej swoje sny. Z dnia na dzień są coraz bardziej barwne i zawierają w sobie dużo poukrywanych informacji, których jeszcze nie odkryłam. Staram się jednak je zapisywać i poznawać swoje wnętrze. Postanowiłam uraczyć Cię tym razem wpisem dotyczącym właśnie tego zagadnienia :).

Ta Dobra Rozmowa będzie dosyć nietypowa. Nie ma w niej bowiem jednej osoby, z którą rozmawiam. Znajdziesz tutaj wypowiedzi kilku osób, z którymi rozmawiałam na temat snów oraz opowieści o ich snach. Takich, które coś dla nich znaczyły, były zwrotem w życiu albo zapowiedzią jakiegoś wydarzenia. Czasami były nawet prorocze.

Zapraszam w świat snów!

Na początek kilka słów od naukowców

Do psychologii pojęcie snów wprowadził Freud. Twierdził on, że sny są drogą do nieświadomości, czyli ukrywają nasze nieświadome pragnienia. Świat snów bywa tak zawoalowany, że nawet śniącemu trudno jest rozgryźć, o co w nim chodziło. Według Freuda sen ma treść jawną i zamaskowaną. Pierwsza z nich jest tym, o czym dany człowiek śni i co pamięta po przebudzeniu. A więc opis snu. Treść utajona jest ukryta pod tymi, z pozoru zwykłymi obrazami. Natomiast Carl. G. Jung twierdził, że sny zaspokajają pragnienia, które tłumimy. Dla przykładu osoba, która na co dzień jest introwertyczna, spokojna może mieć sen o znajdowaniu się w chaosie, na wojnie, co zdaniem Junga odpowiada zaspokojeniu tłumionych potrzeb.

A teraz kilka słów ludowych

Moja babcia wspominała mi, że sny, które śnisz z czwartku na piątek, należy tłumaczyć na odwrót. Sen ze środy miał się sprawdzać w 100 procentach, natomiast snem z piątku na sobotę nie należało się przejmować. Ludowe interpretacje marzeń sennych skupiały się na symbolice i znaczeniach,  przedstawianych z pokolenia na pokolenie. W senniku ludowym świat snów wyjaśniany jest na kilka różnych sposobów i widoczne są rządzące światem sennym zasady. 

Zasada przeciwieństwa 

W rozumieniu biegu życia na sposób ludowy każdy przedmiot, wydarzenie, albo zjawisko ustępuje miejsca swojemu przeciwieństwu. Tak więc kłótnia we śnie, wieńczyła zgodę na jawie; choroba we śnie – zdrowie.

Zasada tożsamości

Czasami sny interpretowane są w sposób dosłowny – to, co pojawia się we śnie, pojawi się również w życiu. Na przykład sen o nowonarodzonym dziecku, może zwiastować ciążę.

Zasada podobieństwa

Polega na tym, że poszukiwane są podobieństwa w nazwie przedmiotu czy zjawiska ze snu, z inną rzeczą z rzeczywistości np. grzyby we śnie, mogą oznaczać grzechy na jawie. Jak również, znajdowane są podobieństwa między metaforycznymi znaczeniami snu a sytuacjami z życia codziennego np. szczekanie psa we śnie, może na jawie oznaczać obmowę przez kogoś. 

Zasada uogólnienia i wartościowania

Odnosi się do interpretowania snu jedynie w kategoriach dobry/ zły. 

Symbolika snu

Już w zamierzchłych czasach wróżbicie próbowali odczytywać sny królów, szczególnie przed ważnymi wydarzeniami. Interpretowane wtedy były poprzez ogólny skrypt symboli. W dzisiejszym świecie mamy do czynienia z różnego typu sennikami, które według niektórych osób się sprawdzają. Zdania w tej kwestii są podzielone, ponieważ tak jak niektóre symbole mogą mieć uniwersalne znaczenie, tak dla jakiejś osoby dany symbol może mieć znaczenie odmienne. Wydaje się więc, że każda osoba powinna interpretować swoje sny samodzielnie.

Dobrym sposobem na poznawanie symboli sennych jest zapisywanie marzenia sennego. Najlepiej tuż po przebudzeniu. Kiedyś zapisałam sobie po przebudzeniu tylko trzy słowa kojarzące się ze snem i o dziwo, przypomniałam sobie go całego.

Ludzie a świat snów

Przedstawię Ci w tej części wypowiedzi moich znajomych, przyjaciół, rodziny na temat snów. Ponadto, przeczytasz o ich snach, którymi się ze mną podzielili. Sny opisane tutaj są dla tych osób jakąś wskazówką, proroczą wizją, odkryciem. Zamieszczam także co myślą na temat interpretacji marzeń sennych, jak oni widzą to zagadnienie.

Intrepretacja snów? Moim zdaniem każdy powinien robić to indywidualnie, bo dla każdego jeden symbol może mieć różne znaczenie. Ważne też, że jeden symbol dla kogoś może mieć pozytywne znaczenie, a dla innej osoby negatywne. Uważam, że senniki są bezużyteczne w odczytywaniu snów.

– Krysia –

Bardzo często śnię i najczęściej staram się te sny pamiętać (chociaż nie zawsze mi się to udaje) i opowiadam sen twojemu tacie. Niekiedy te moje sny są jakby przesłaniem od moich najbliższych i wtedy dzwonię, pytam czy wszystko w porządku. Słyszę wówczas pytanie „Skąd wiedziałaś?”. 
Najbardziej wymowne sny miałam związane z ukochaną, niestety już nieżyjącą babcią. Byłyśmy bardzo zżyte! Ilekroć babcia Józia potrzebowała mnie, to śniła mi się, że coś piecze, porządkuje, krząta się i wtedy wiedziałam, że mnie potrzebuje, że ma jakiś problem lub zwyczajnie tęskni za mną (to się zawsze sprawdzało).

Kiedy moja babcia była chora, leżała w szpitalu, nie mogła już chodzić, to przyśniła mi się, że biegła do mnie, ale bardzo zmartwiona, wykrzywiona bólem. Wiedziałam, że coś się stało i moje przypuszczenia się potwierdziły. Spadła z łóżka w szpitalu bo zwyczajnie chciała chodzić – bardzo się porozbijała i może dlatego była taka zmartwiona. Teraz też mi się śni, ale pogodna, uśmiechnięta i biorę to za znak przepowiadający dobry dzień. Miło wspominam sen o mojej przyjaciółce, która mieszka obecnie w Szwajcarii. Śniłam jak gościłam ją w naszym domu, a ona była taka głodna, smakowały jej rzeczy słodkie, kwaśne – na co dzień nie jest takim łakomczuchem. Niedługo po moim śnie zadzwoniła do mnie z cudowną nowiną – „Będę mamusią” i faktycznie miała apetyt na różne smakołyki. 
Niekiedy śnię różne obrazy, które zdarza mi się widzieć w świecie rzeczywistym. Wtedy sobie myślę, że już tu byłam, już to widziałam

– Moja Mama –

W zasadzie mam kilka snów, które powtarzały mi się w konkretnych sytuacjach i momentach życia. Co istotne, nie były to dokładne zapowiedzi sytuacji, lecz bardziej symboliczne przedstawienie tego, co się zdarzy. 
Tak też pamiętam, jak cyklicznie przed bardzo ważnymi sytuacjami miałem sen o pociągu. Byłem w pociągu, widziałem pociąg, patrzyłem na odjeżdżający skład pociągu. Pierwsza sytuacja to temat po maturze. Pociąg ogółem ma dość dominujący charakter w moim życiu, bo po prostu pociągami lubię jeździć.
Pamiętam jeden sen, który zaliczam do dziwnych przestrzeni symbolicznych, kiedy stałem w jakimś przeszklonym budynku i nagle z każdej strony pojawiła się woda, potem jak się okazało miałem całkiem ciekawy dzień, w którym dominował deszcz w pewnej sytuacji. 
Oczywiście mógłbym mówić więcej o tych sytuacjach, jednak ze względu na to, że jednak jest to bardzo osobista sfera pozwolę sobie tutaj postawić znak stop. 

– Szymon –

Mój wujek chorował onkologicznie. Leżał w szpitalu i wiedzieliśmy, że niestety jego dni są policzone. Odwiedzaliśmy go bojąc się, że tym razem zostaniemy poinformowani, że odszedł. Aż pewnego ranka obudziłam się i dokładnie pamiętałam sen. Przyśniło mi się, że poszłam do szpitala weszłam do sali w której leżał wujek i zobaczyłam, że leży On w białej pościeli, sala szpitalna była wypełniona słońcem, z okna mocno świeciły promienie słońca. Tego dnia wujek rzeczywiście umarł. 

– Ania –

Często miewałem sny związane ze sportem. Sport zawsze był częścią mojego życia i podświadomie mi go brakowało od momentu, gdy zacząłem prowadzić firmę. Brak czasu, ciągły stres i pogarszające się zdrowie fizyczne spowodowało, że potrzebowałem ruchu fizycznego. Świadomie nic z tym nie robiłem, lecz moja podświadomość wysyłała mi sygnały poprzez sny. Często miewałem tam obrazy gry w piłkę nożną, która jest jedną z bliższych memu sercu aktywności. Sny tego typu pojawiały się cyklicznie, jednak natłok spraw powodował, że nie robiłem nic w tym kierunku. Nie przyszła góra do Mahometa, Mahomet przyszedł do góry! Pewnego dnia, dość przypadkowo moim oczom rzuciło się ogłoszenie na jednej z warszawskich grup ogłoszeniowych w mediach społecznościowych, na temat naboru do amatorskiej drużyny piłki nożnej w mojej okolicy. Było to jak grom z jasnego nieba, nagle uświadomiłem sobie, że to, o czym śnie właśnie się zaczyna spełniać.

Od tamtej pory gram dwa do trzech razy w tygodniu w piłkę, co poprawiło moje zdrowie i spowodowało lepszy sen, z jeszcze większą ilością snów! Czy one również będą samospełniającą się przepowiednią?

– Mateusz –

Opowiem Ci o nie moim śnie ale jest to ciekawa historia. Mój kolega miał psa, z którym był bardzo zrzyty, był to pies rasowy. Pewnego dnia postanowił wspólnie ze swoją dziewczyną i psem pojechać na wakacje. Gdy jechali na miejsce wszystko było w porządku. W ostatnią noc pobytu mój kolega miał sen, w którym jego pies powiedział do niego „Pomóż mi.” Jechali samochodem, a w radiu ktoś powiedział, że będą musieli czekać 27 godzin w korku. We śnie pies umarł, stojąc w korku nikt nie mogł mu pomóc w żaden sposób. Gdy mój kolega obudził się rano, zaczął wspólnie z dziewczyną i psem szykować się do wyjazdu. Gdy wyjechali, pies rzeczywiście poczuł się o źle, stali w korku, który tak jak mówił kolega, nie miał końca. Pies umarł, zupełnie tak jak w jego śnie. Okazało się, że pies miał wadę serca i zmarł na zawał. 

– Wiktor –

Wydaje mi się, że jeżeli jesteśmy silnie z kimś związani, te osoby czy zwierzęta mogą pojawiać się w naszych snach, przekazując jakąś wiadomość (tak jak u mojej mamy, czy kolegi Wiktora). Może być to związane z występowaniem silnych więzi energetycznych między duszami. O więziach możesz przeczytać tutaj

W moich snach natomiast często występują liczby i godziny. Często zdarzało się, że ważne wydarzenie w moim życiu (nie zawsze zależne ode mnie), wydarzało się właśnie o godzinie, którą widziałam we śnie. Teraz, tak jak już wspomniałam Ci wcześniej, zapisuje sny. Oczywiście nie wszystkie, gdyż nie każdy pamiętam. Jednak pomaga mi to, w rozszyfrowaniu przekazu podświadomości.

Odnosząc się do snów proroczych, myślę, że warto zastanowić się nad tym, czy rzeczywiście nie mamy możliwości widzenia przyszłych wydarzeń. Może nasza podświadomość czerpie informacje z duszy wszechświata, w której są zapisane wszystkie myśli, zdarzenia przeszłe i przyszłe? Pozostawiam Ci tę kwestię do rozważenia.

A czy Ty miałeś sen, który dał Ci dużo do myślenia? Może taki, który okazał się później realnym wydarzeniem? A może, masz jakiś powracający sen?

Napisz do mnie i zabierz mnie w swój świat snów. Może wspólnie uda nam się jakiś odczytać :). 





źródła:
Niebrzegowska Stanisława, Polski sennik ludowy

TAGS
Powiązane posty

Zostaw komentarz