Cześć, jestem Marta


Skąd „przybył” Korespondent Pokoju?

Przybył z rozmyślań, rozmów i wyobraźni…

Pewnego dnia, stojąc w kuchni, robiąc herbatę i rozmawiając z moim bratem studiującym dziennikarstwo, zaczęliśmy rozmowę na temat korespondentów wojennych.

Kim są, co robią i właściwie po co? Opisują oni wydarzenia z pola bitwy, relacjonują przebieg konfliktów zbrojnych, przewrotów wojskowych czy rewolucji. Najczęściej, jako naoczni świadkowie zbierają materiały i przeprowadzają wywiady z osobami biorącymi udział w wydarzeniach, zbierają opinie świadków. Często robią fotoreportaże, bądź nagrywają materiały, które później przedstawiane są opinii publicznej.

Pomyślałam wtedy, że skoro jest taka osoba jak korespondent wojenny to dlaczego nie ma przeciwwagi. Korespondenta pokoju, który opisywałby wydarzenia z chwil, w których jest spokojnie. Zbierałby materiały dotyczące pozytywnych wydarzeń na świecie, w codziennym życiu. Rozmawiałby z osobami będącymi bohaterami w zwykłej codzienności. Ukazywał ich motywacje i historię. Ponadto, akty pokojowego zachowania uwieczniałby na zdjęciach, które później mogłyby być przedstawiane szerszemu gronu odbiorców.

Wtedy, jak to się mówi, „oczy mi się zaświeciły”. Wpadłam na pomysł, że to ja będę taki korespondentem pokoju! Bo przecież, zawsze staram się znaleźć w ludziach dobroć, w wydarzeniach pozytywy, a i zdjęcia nie takie złe mi wychodzą. Poza tym już od jakiegoś czasu zauważyłam, że w wiadomościach, w większości, podawane są negatywne informacje (mój brat by powiedział (Bad news is a good news), których sama mam dosyć. Ważne jest, żeby wiedzieć co dzieje się na świecie, ale rozmawiać nie tylko o złych rzeczach!

Chciałabym sprawić, byś chociaż na chwilę w swoim dniu zapomniał o bolączkach swoich i świata. Abyś mógł zwrócić swą uwagę na coś wesołego, miłego. Na coścoś, co co sprawi Ci radość, bądź zainteresuje.

Będę umieszczała tu różne historie, inspirujące, śmieszne, wesołe. Wydarzenia, które zaobserwuje w ciągu dnia, bądź zasłyszę od innych, z mediów. Ponadto, chciałabym podzielić się z Tobą moimi zainteresowaniami i własnymi historiami, które ukazały mi obecność dobra i pozytywnej energii na świecie.


A teraz coś o mnie ; )

Skoro już przedstawiłam Ci swój zamysł bloga, teraz chciałabym się przedstawić.

Jak już wiesz, mam na imię Marta. Z zawodu jestem pracownikiem socjalnym, pracuję w zawodzie od 2016 r. Wcześniej, w trakcie studiów i po ich zakończeniu pracowałam w gastronomii, więc miałam nie lada odmianę zawodową.

Od kilku lat jestem wegetarianką. Los istot żywych jest mi bliski. Wierzę, że wszyscy jesteśmy jednym organizmem (jak to śpiewa Łąki Łan).

Z zaciekawieniem podchodzę do nowych ludzi i rzeczy, pomysłów. Z każdego spotkania, nawet chwilowego z osobą nieznajomą, próbuje wyciągnąć pozytywne wnioski. Sądzę, że nie ma czegoś takiego jak przypadkowe spotkanie, każde ma nas czegoś nauczyć czy uzmysłowić.  Lubię gdy wszystko leży na swoim miejscu, tzn. tam, gdzie ja nadałam danej rzeczy miejsce, odstępstwa od normy niezwłocznie zauważam!

Bardzo często  włączam swoją kreatywność. Zdarzało mi się robić własnoręcznie kartki urodzinowe (nawet wychodziły nieźle!), filcowe kwiaty, spersonalizowane koszulki i inne prezenty dla najbliższych. Ponadto, piszę artykuły, potrafię wymyślić rymowaną piosenkę czy wierszyk na poczekaniu! 

Lubię podróże, dalekie i te bliskie. Zazwyczaj, dla siebie nie przywożę żadnej kupionej pamiątki. Moim bliskim kupuję przeróżne rzeczy. Sobie natomiast, przywożę coś co w danym miejscu znalazłam, bilet z miejsca które odwiedziłam i tym podobne. Chciałabym któregoś razu móc powiedzieć, że byłam na każdym kontynencie i zwiedziłam cały świat. Na razie powoli spełniam ten zamiar… : )

Interesuję się m. in. jogą, ezoteryka, bioenergoterapia, aspektami związanymi z niecodziennymi zjawiskami, reinkarnacją, buddyzmem. O moich przygodach związanych z tym opowiem Ci na pewno na blogu.

Po za tym wszystkim, mam świetną rodzinkę, kochanego chłopaka, super przyjaciół i może kiedyś będę miała psa, kota, kurę i kaczkę!

Zapraszam Cię w mój świat! Może troszkę stanie się też Twoim!

Miłego czytania : )