Uwierz w siebie

Niecodzienne pomysły na biznes

Opracowała
w dniu
6 maja 2020

Czy zdarza Ci się, że wpadasz na oryginalny pomysł na biznes, ale po jakimś czasie dochodzisz do wniosku, że jest on głupi, bez sensu, niewarty próby? Nie wierzysz, że ktokolwiek będzie kupował Twój produkt, albo korzystał z Twojej usługi? Może zbyt surowo go oceniasz. Chcę Ci poniżej pokazać, że czasami uwierzenie w siebie i w swoją wyobraźnię popłaca. Przedstawiam Ci niecodzienne pomysły na biznes.

Na ten, który opiszę za chwilę, wpadłam dopiero w połowie kwietnia 2020 roku, mimo że przedsiębiorstwo działa już od wielu, wielu lat. Może Ty już o nim słyszałeś :). Po przeczytaniu o nim byłam pod wrażeniem.

Sprzedaż działek na księżycu

Twórcą tego pomysłu jest Amerykanin Dennis M Hope. Obecnie jest właścicielem Księżyca, Wenus, Marsa, Merkurego i jednego z księżyca Jowisza o nazwie Io. Pomysł zrodził się w głowie Amerykanina w 1980 roku kiedy spoglądając przez okno, ujrzał Księżyc i stwierdził, że jest tam ziemia, która by mu się przydała. Był wtedy bez pieniędzy, w trakcie rozwodu.

Dennis M Hope postanowił sprawdzić, w jaki sposób wejść w posiadanie ciała niebieskiego. Przeczytał w Traktacie o Przestrzeni Kosmicznej z 1968 roku, że żaden naród nie może sprawować kontroli ani przywłaszczyć sobie kosmicznych obiektów.

Sporządził więc pismo do Organizacji Narodów Zjednoczonych z informacją, że jako jednostka bierze w posiadanie Księżyc oraz pozostałe osiem planet wraz z ich księżycami. Zaznaczył również, że zamierza podzielić ziemię na planetach na działki i je sprzedawać. Ponadto, zaznaczył, że jest otwarty na obiekcje natury prawnej ze strony ONZ. Do tej pory nikt nie podważył prawa Dennisa do posiadania owych ciał niebieskich.

Właściciel Księżyca poinformował, że sprzedaż „niebieskich” działek od 1995 roku jest jego jedynym źródłem utrzymania. Sprzedał ponad 611 milionów akrów ziemi na wyżej wymienionych obszarach kosmicznych.

Przekrój wiekowy klientów jest ogromny: od noworodka do 96 latka. Działki pod inwestycję kupują również duże firmy jak na przykład Marriot czy Hilton.

Kto wie, może kiedyś to będzie kierunek wypoczynkowy? 🙂

Cena działki na Księżycu albo innej interesującej Cię planecie oscylują między 24,99$ a 499,80 $, w zależności od jej wielkości. Możesz także kupić pozaziemski paszport i obywatelstwo. Skusisz się?

Kolejnym niecodziennym pomysłem na biznes, który wpadł mi w oko, jest zabawka Pet Rock. Pomysł, po którym mało kto by się spodziewał, że będzie kultowym. Myślę, że nie jedno z nas w dzieciństwie miało podobną zabawkę.

Pet Rock

Pomysł powstał już w 1975 roku za sprawą spotkania ze znajomymi, którzy narzekali na swoje zwierzęta domowe. Gary Dahl z Kalifornii wymyślił dla nich alternatywę – domowy kamień.

Informował, że w jego opinii kamienie też mają własną osobowość, ale w odróżnieniu od domowych zwierzaków nie są tak absorbujące, nie brudzą, nie hałasują, nie wywołują alergii. Wtedy, za 3,95 $ można było nabyć taki kamień.

Firma istnieje do dzisiaj. Kamienie wysyłane są w kartonowych pudełkach z dziurkami (chodzi o oddychanie), na sianku i zawierają instrukcję obsługi kamienia, z której możesz nauczyć nowego domownika, jak ma udawać martwego.

Mimo że w roku 1976 sprzedaż gwałtownie spadła, pomysłodawca zdążył dorobić się milionów. A kamienie są nadal sprzedawane. Jak sprawdziłam, na stronie Amazon.com możesz kupić takiego pupila za 19.95 $.

Poniżej znajdziesz link do filmu na YouTube pokazujący życie z Kamiennym Pupilem :).

LINK  

Następnym równie szalonym pomysłem, który pasuje mi do tego zestawienia, jest wysyłanie spersonalizowanych wiadomości na (uwaga, uwaga!)… ziemniakach. Tak, też nie mogłam w to uwierzyć!

Spersonalizowane wiadomości na ziemniakach

Alex Craig z Teksasu wpadł na taki pomysł podczas kolacji z dziewczyną. Niewiele osób wierzyło w to, że odniesie sukces. Ale mężczyzna nie poddał się ogólnej krytyce i już następnego dnia wystartował ze sprzedażą za pośrednictwem serwisu Reddit. Nazajutrz uzyskał zamówienia na kwotę około 2 tysięcy dolarów.

Wtedy zdał sobie sprawę z tego, że powinien uruchomić serwis internetowy, dzięki któremu ludzie będą mogli zamawiać od niego nietypowe ziemniaki.

I tak z dnia na dzień ruszyła strona PotatoParcel.

Za 140 znaków na ziemniaku zapłacisz 12,99 $, natomiast jeżeli chcesz umieścić krótszą wiadomość, to jest taka możliwość na ziemniaku średniej wielkości. Do 100 znaków za 7,99 $.

Obecnie twórca oferuje dodatkowe możliwości związane z wiadomością na ziemniakach. Możesz więc zakupić ziemniaka z  Twoją podobizną, z krajobrazem w formie pocztówki. Możesz także zamówić cały box prezentowy, w którym oprócz ziemniaka będą na przykład słodycze.

Alex Craig zarabia na ziemniaczanym biznesie co miesiąc około 40 tysięcy złotych.

I co myślisz teraz? Czy Twój najbardziej szalony pomysł, rzeczywiście nie ma szans spełnienia?

W kolejnym pomyśle, jakim chcę Ci przedstawić główną rolę również gra ziemniak. A na dodatek, tym razem jest to pomysł polski, równie ciekawy jak poprzedni.

Ziemniaki na patyku

Na pewno widziałeś na straganie przy wesołym miasteczku albo na jakimś festynie czy jarmarku, ziemniaka cienko pokrojonego w taki sposób by był połączony i nabitego na patyk. A później pieczonego na głębokim oleju?

Pomysłodawcami takie sposobu na ziemniaka są Mateusz i Jacek Tomczak, którzy założyli firmę JazzyChips. Obecnie, poza sprzedażą ziemniaków odsprzedają także swój pomysł na biznes innym osobom. Jednak warte zaznaczenia jest to, że nie jest podpisywana z pomysłodawcami żadna umowa zawierająca procent od sprzedaży. Klient jedynie może zakupić u braci wszystkie niezbędne sprzęty do rozpoczęcia własnej działalności ziemniaczanej.

Po zakupie sprzętu z działalnością można wystartować właściwie od zaraz, a potrzebne do tego rzeczy mieszczą się w samochodzie osobowym.

Za jednego fikuśnie pokrojonego, przyprószonego przyprawami ziemniaka zapłacisz około 9- 10 zł  (posługuję się moim doświadczeniem w tej kwestii). Przy czym koszt 1 kg ziemniaków wynosi około 3 zł. Więc jak widać, marża jest duża, a co za tym idzie, przychód również.

Co myślisz o tym biznesie?

A teraz bardziej komputerowo. Pomysł ten zazwyczaj jest znany większości osób, ale myślę, że warto go tutaj przytoczyć. Mowa o The MilionDollar Homepage.

The MillionDollar Homepage

Jest to strona internetowa stworzona w 2005 roku przez Alexa Tewa. Alex był wtedy 21-letnim studentem, który chciał zarobić na czesne. Pomysł przyszedł mu do głowy wieczorem, gdy zadecydował, jakie ów pomysł powinien przejawiać cechy. Mianowicie przedsięwzięcie miało być: proste w realizacji, zrozumiałe dla odbiorców, interesujące i nośne medialnie. I tak zrodził się pomysł strony internetowej z przestrzenią reklamową. Ale nie byle jaką!

Strona główna zawiera milion pikseli, które podzielone są na obszary 10 x 10 pikseli. Powierzchnia ta sprzedawana była jako obrazkowa powierzchnia reklamowa. Blok 10 x 10 pikseli kosztował 100 $. Na wyświetlanej powierzchni umieszczony jest malutki obrazek, który po naciśnięciu przenosi do strony reklamodawcy.

1 stycznia 2006 roku została sprzedana na eBayu ostatnia przestrzeń za kwotę 38 100 $. Było to 1000 pikseli. Alex na powyższej przestrzeni zarobił ponad milion dolarów.

Jeżeli chcesz zobaczyć, jak to wygląda, proszę LINK.

W późniejszym okresie powstały kolejne strony z powierzchnią reklamową wzorowane na stronie Alexa. Jednak nie były one już tak dochodowe. Cóż, oryginalność jest w cenie. A tutaj możesz zobaczyć polską wersję strony: LINK

Następnym z ciekawych pomysłów jest sprzedaż książki z pustymi stronami. Takie trend zapoczątkował Michael J. Knowles, który wydał książkę pod tytułem „Dlaczego warto głosować na demokratów?”.

Pusta książka

Autorem pierwszej książki tego typu jest wyżej wspomniany Michael J. Knowles. Jest on absolwentem uniwersytetu w Yale i dziennikarzem konserwatywnym.

W 2017 roku wydał książkę liczącą 266 stron, posiadającą same nagłówki, bez żadnej treści. Odnosiła się to do kwestii politycznych, których nie chcę poruszać na blogu. Chcę jednak zwrócić uwagę na sam zamysł, który został odczytany przez kupujących jako żart i sprzedał się w wielu egzemplarzach, dając tym samym autorowi dobry zarobek.

No dobrze, ale mogę tak wymieniać i wymieniać, bo niezwykłych interesów powstało naprawdę dużo. Jednak pozwól, że ten będzie już ostatni w tym zestawieniu. Rozbawił mnie, a zarazem sprawił, że pokiwałam głową i pomyślałam „sprytnie”. 

Wypożyczanie kóz do koszenia trawnika

W Arizonie istnieje firma RentAGoat, zajmująca się wypożyczaniem kóz do koszenia zielonych terenów. Firma argumentuje swój pomysł tym, że kozy są naturalnymi kosiarkami, które nie spalają benzyny, nie hałasują. A przy okazji można miło spędzić czas w ich towarzystwie. Ponadto, kozy są alternatywą dla chemicznych środków zwalczania niepożądanej roślinności. A ich pracy lubią przyglądać się dzieci.

Realizacja usługi rozpoczyna się od rozeznania przez pracownika firmy terenu, jakim koza ma się zająć. Cena zależy od tego, jak dużo koza będzie miała chwastów do przeżuwania oraz wielkości terenu.  Z tego co udało mi się ustalić, firma prosperuje dobrze oraz nie narzeka na brak klientów. 

Jak widzisz, jest bardzo dużo dochodowych biznesów, które na pierwszy rzut oka wydawałyby się zbyt szalone, żeby można je było zrealizować. A jednak! Wiara w siebie czyni cuda!

A więc, gdy rodzi Ci się w głowie pomysł na biznes, który na samą myśl wywołuje u Ciebie uśmiech na ustach – spróbuj się za niego zabrać :). Małymi krokami, może uda Ci się dojść do celu, a jeżeli nie to przynajmniej będziesz zadowolony z siebie, że spróbowałeś. Nawet gdy ktoś mówi Ci, że to nie wyjdzie, nie dawaj sobie podcinać skrzydeł!

Bez nich nie będziesz mógł latać :).

P.S. Chcesz się podzielić swoimi wrażeniami po przeczytaniu wpisu?  Zapraszam do komentowania oraz kontaktu

TAGS
Powiązane posty

Zostaw komentarz