Opowieści

Minął już rok

Opracowała
w dniu
1 kwietnia 2021

Wiesz, że dzisiaj minął już rok, odkąd zaczęłam prowadzić ten blog? Cieszę się, że on nadal żyje. Raz bardziej żwawo, raz mniej. Ale żyje! Jak na razie możesz przeczytać na moim blogu 40 różnych artykułów, z różnych obszarów tematycznych. Może byłoby ich więcej gdyby nie chwilowe zwątpienia, czy lenistwo. Ale któż nie miewa takich chwil?

Niech się zastanowię czy w ciągu tego jednego roku zaszły jakieś zmiany? Cóż, mimo że głównie siedzę w domu, to coś tam się pozmieniało. A poza tym dla mnie ten rok wcale nie był zły. Byłam w kilku miejscach, spędziłam czas z rodziną, przyjaciółmi, psem. Przeczytałam i obejrzałam ciekawe książki i filmy. Miewałam więcej czasu na chwilę odprężenia. Ale po kolei, opowiem Ci o wszystkim po trochu.

Może zacznijmy od zmian.

Zmiany

Doczesności
  • Główna i niedawna zmiana jest taka, że ponownie zmieniliśmy miejsce zamieszkania. Minął już rok, więc poczuliśmy wiatr odmiany. Nie przeprowadziliśmy się daleko, ale jednak był to dla nas wszystkich stres. Żeby wyrobić się przed oddaniem poprzednich kluczy, żeby wszystko przewieźć, by jakoś się zadomowić, by Precel nie bał się nowego miejsca. Trochę nam się z tym wszystkim zeszło, ale już jesteśmy jakby „u siebie”. Wszystko stoi tak, jak powinno, Precel chętnie zjeżdża windą. (A windą jechał chyba raz w życiu, jak był malutki!) Poznał okolicę i ciekawe psie miejsca (w tym wybieg dla psów i polankę, na której się bawimy). Szczerze to jakoś nie bardzo lubię przeprowadzek (ale w sumie nie znam osoby, która by to lubiła), jednak ta poszła nader sprawnie. A uwieńczeniem przeprowadzenia się było okadzenie całego mieszkania. Nie mogłam tego pominąć :).
  • Postanowiliśmy, że kupujemy działkę za miastem! Marzy mi się domek w stylu opisywanego przeze mnie kiedyś na blogu. (Zerknij tu po zdjęcia tego domku). Ale zobaczymy, jak gdzie życie nas rzuci i czy tam będzie właśnie już nasze docelowe miejsce. Podoba mi się, że jesteśmy elastyczni i nie chcemy już teraz decydować czy zamieszkamy tam na stałe. Może na początek będzie to miejsce weekendowych wypadów, kto wie. Jedno jest pewne, Precel uwielbia biegać po naszej działce!
  • Szczególną zmianą w moim życiu było oczywiście pojawienie się psa. Teraz bez tej pięknej mordki nie wyobrażam sobie już dnia. Wraz z Preclem pojawiła się odpowiedzialność (o zgrozo, nie tylko za siebie!), ale też obudziły się kolejne pokłady wielkiej miłości. Zrozumiałam wiele rzeczy, których nie rozumiałam gdy nie posiadałam psa. Na przykład to, że fajnie jest wstać wcześniej, żeby pies dłużej pobiegał przed człowieczą pracą i dzięki temu widzieć te zadowolone psie oczy. Niezwykłe jest również obserwowanie tego jak rośnie. Teraz jest już takim psim dżentelmenem. Prawie minął już rok jego życia. 
Duchowości
  • Jak wiesz z niedawnych wpisów, przeszłam pierwszą sesję regresyjną, która zmieniła mój sposób patrzenia na świat. Wydaje mi się, że na rzeczy, które się wydarzają, reaguję teraz z większym dystansem. Patrzę jakby z szerszej perspektywy. Staram się nie oceniać ludzi i zdarzeń. Oczywiście sprzeciwiam się niesprawiedliwości, ale w sposób aktywny (nawet poprzez przekazanie datku jakiejś fundacji). A nie jak to kiedyś bywało, po prostu złością. Mam też wewnętrzne poczucie, że wszystko będzie dobrze. Jakby nie było to i tak będzie ok. A to, co do tej pory się stało w moim życiu, miało mi pomóc w rozwoju. 
  • Zrozumiałam, że ciśniecie siebie, w taki sposób jak wcześniej mi się zdarzało, nie wpływa na mnie pozytywnie. Wręcz przeciwnie. Gdy miałam za dużo na głowie, to nie chciało mi się nic, w mojej głowie była pustka, moja kreatywność była zaniżona. Dlatego też postanowiłam sobie odpuścić i pozwolić odpocząć. Widać to nawet po blogu – są przerwy w artykułach. Miesięczne, a nawet dwumiesięczne. Wszystko jest jednak potrzebne. Jeżeli spotykasz się w swoim życiu z podobną sytuacją, daj sobie odsapnąć. 
  • Próbuję też nie narzekać. Różnie wychodzi, ale minął już rok od tego postanowienia i jest coraz lepiej. 

A teraz coś dla intelektu 🙂

Co obejrzałam?

Poza „Przyjaciółmi” nie pamiętam, bym oglądała serial dłużej niż dwa sezony. Tak zwane „tasiemce” nie są dla mnie, zaczyna mnie to nudzić, historia staje się przewidywalna. Dlatego też pomyślałam, że jeżeli serial to jakiś mini. I tak trafiłam na kilka, które mnie poruszyły i zaskoczyły. 

1. The End of The F***ing World

Polecił mi go mój kolega Wiktor. Ta opowieść o nastolatkach, którzy czują niezrozumienie w otaczających ich realiach, przemówiła do mnie. Może dlatego, że też kiedyś szukałam takiego zrozumienia wśród świata. Serial pokazuje, jak ważne jest słuchanie swoich dzieci, nawet jeżeli nie mówią słowami. Jak również pokazuje, jak łatwo dorośli wpływają na samoocenę młodych osób. W serialu wychwyciłam wiele takich negatywnych wpływów. Obie postaci były dla mnie zagrane po mistrzowsku, chociaż nie jestem jakiś koneserem. Zwyczajnie mi się podobały, oddawały emocje. Dlatego mogę z czystym serduszkiem polecić ten serial. 

2. After life

Serial o żałobie i próbie dalszego życia po śmierci ukochanej osoby. Utrzymany trochę w konwencji komediodramatu. Jednak dla mnie ten serial jest tak prawdziwy, że nie raz mi łezka poleciała. Ukazuje on mężczyznę po 50-tce, który stracił żonę. Żona chorowała na raka, a on boryka się z jej brakiem już od roku. Ale to nie wszystko. Według mnie ten serial pokazuje też problemy, które występują w codziennym życiu. I nie chodzi tu tylko o głównego bohatera, ale też o jego przyjaciół i innych. Czasami wręcz bywało trochę drastycznie, jednak serial stworzony jest w taki sposób, że nie pozostawia niesmaku. Wszystko tutaj jest niby oczywiste, ale warto zastanowić się nad drugim dnem różnych sytuacji i opowieści. Niby zabawnych, ale czy na pewno?  

Co przeczytałam?

Oczywiście „Pana Lodowego Ogrodu” i książki Tizziano Terzaniego- to już wiesz. Ale to nie były moje jedyne lektury, patrząc od kwietnia 2020 roku.  Książki towarzyszą mi codziennie, więc ciężko było mi wybrać co by tutaj zaprezentować. Minął już rok z kolejnymi książkami. Wybrałam dwie. Nieoczywiste.

1. Maus. Opowieść ocalałego

Jest to powieść graficzna, której autorem jest Art Spiegelman. Opowiada o Holokauście, a jej głównym bohaterem jest ojciec autora. Wszystkie postacie w komiksie są przedstawione jako zwierzęta, co ma metaforyczne znaczenie w odniesieniu do postrzegania tych narodowości.  Żydzi są przedstawieni jako myszy, skazane na zagładę przez koty – Niemców. Polacy zostali przedstawieni jako świnie, Francuzi jako żaby, Amerykanie – psy, Brytyjczycy – ryby, Cyganie – ćmy, Szwedzi jako jelenie. To, że powieść jest w formie komiksu, sprawiło, że przeczytałam ją może w dwa, albo trzy dni. Nie mogłam się od niej oderwać, wciąga i zaciekawia. Główny bohater jednocześnie wzrusza, jak i czasami denerwuje. Niezwykłe.

2. Człowiek o 24 twarzach

Opowieść o przypadku rozszczepienia osobowości. W trakcie czytania książki poznajemy Billiego, którego traumatyczne wydarzenia z dzieciństwa doprowadziły do powstania osobowości wielorakiej. Możemy przeczytać zarówno o zbrodniach dokonanych przez różne osobowości, jak i o procesie leczenia Billiego. Kolejna wciągająca i zapadająca w pamięć książka. Pozostawia też dylemat etyczny. Czy osoba będąca chorującą psychicznie powinna być sądzona za swoje czyny? A jeżeli tak to w jaki sposób? Kogo sądzić? Czytając tę książkę można naprawdę odczuć sympatię do Billiego (rabusia, gwałciciela, złodzieja). Polecam!

Opowiedziałam Ci co nieco. A teraz mam do Ciebie prośbę. Minęło już 365 dni od 1 kwietnia 2020 roku, minął już rok, więc chciałabym uzyskać od Ciebie kilka informacji. Zakładam, że przeczytałeś kilka moich artykułów (a może i nie), ale zastanawia mnie czy czytanie tego bloga sprawia Ci przyjemność. Co jeszcze warto by było tutaj Twoim zdaniem poruszane? Twoje zadowolenie z czytania jest dla mnie bardzo ważne. Bo gdy widzę, że coś Ci się podoba, napędza mnie to do napisania kolejnego wpisu. 

Jeżeli chciałbyś mi coś przekazać na temat bloga, zapraszam Cię do kontaktu. Chętnie przyjrzę się temu co masz do powiedzenia :). 

A na koniec Precel w kocu :).

TAGS
Powiązane posty
1 Comment
  1. Odpowiedz

    Ewa

    16 kwietnia 2021

    Z wielką przyjemnością czytam Twój blog bowiem piszesz go w taki sposób ,że potrafisz dotrzeć do czytającego. Wszystkie artykuły podobały mi się więc nie mogę jednego wyróżnić.Poza tym każdy mówi o czymś innym i każdy wnosi coś nowego ,ciekawego.Cieszy mnie fakt że tak pięknie opowiadasz o ludziach Ci najbliższych i swoim Precelku.Pomysł pisania bloga był bardzo trafny.Gratuluję pomysłu, zapału i pomysłowości!!!!Powiem jeszcze to-Marteczko jesteśmy z Ciebie dumni!!!!!😁😁😁😍😍😍

Zostaw komentarz