Natura i my

Kadzidła i inne dymiące pędy

Opracowała
w dniu
11 listopada 2020

Dzisiaj postanowiłam przedstawić Ci, jakich kadzidełek używam, by w naszym domu pięknie pachniało, ale również jakich innych roślin używam do okadzania. Jest wiele rodzajów kadzideł, z którymi zapewne spotkałaś się w wielu sklepach np. indyjskim. No to może na początek odpowiedzmy sobie na pytanie czym są kadzidła i jak powstają? A dalej opowiem Ci o innych roślinkach.

Czym są kadzidła?

Wikipedia mówi, że kadzidła to substancje zapachowe uwalniane podczas spalania, pochodzenia naturalnego stosowane w rytuałach religijnych, medytacji, w kosmetyce, kuchni i medycynie.

Wyczytałam, że trudno ustalić dokładne pochodzenie kadzidła, ale niektóre starożytne pisma zawierają informacje o tym, jak religie i dawne kultury korzystały z aromatu palonych ziół, kwiatów, liści i innych naturalnych materiałów w trakcie praktyk religijnych. Początkowo kadzidła składały się ze mielonych ziół, gum roślinnych i miodu. Eksperci twierdzą, że pierwsze prawdziwe kadzidło powstało z palenia składników takich jak cedr, jagody, korzeni i żywicy. Na całym świecie odkrywane są pozostałości kadzideł, dzięki czemu możemy domniemywać, że było ono ważne dla przeszłych kultur.

Palenie kadzideł wywodzi się z dwóch staroindyjskich tradycji. Pierwsza to ofiarowanie zapachów – GANDHAPUJA, a druga to ofiarowanie dymu – SANG. Dymowi kadzidła przypisuje się różne właściwości. Między innymi są to: połączenie świata materialnego z duchowym, pełnienie funkcji ochronnej przed złymi mocami. Ale przecież kadzidła można również odpalać dla przyjemnego zapachu, bez konieczności dokładania do tego filozofii.

Jak powstają kadzidła?

Kadzidła, które są naturalne (a nie te perfumowane o zapachu zielonego jabłuszka, czy truskawek), wykonywane są precyzyjnie w tradycyjny sposób praktykowany od stuleci – z ręcznie walcowanej masy roślinnej. Główne składniki, jakie zawierają takie kadzidła to białe i czerwone drzewo sandałowe, goździki, kardamon, szafran, gałka muszkatołowa, cynamon i proszek jałowcowy. Dodawane są do nich różne inne zioła i rośliny lecznicze, kora drzewek owocowych, sproszkowane kwiaty, liście i pestki. A niekiedy sproszkowane drobiny kamieni półszlachetnych.

Proces powstawania kadzidła:

  1. Zebrane składniki są najpierw mielone na proszek.
  2. Następnie miesza się go z miodem i cukrem trzcinowym.
  3. Powstała masa jest przez około tydzień trzymana w ciepłej temperaturze i doprowadzana do fermentacji.
  4. Gdy odczuwa się już charakterystyczny dla kadzideł ziemisto – piżmowy zapach dodaje się do niej żywicę, mocno dociska i przepuszcza przez specjalne formy.
  5. Laski, albo stożki suszą się przez 5 dni.
  6. Po 5 dniach są już gotowe do palenia!

Rodzaje kadzideł

Kadzidła różnią się między sobą sposobem tworzenia, zapachem, wyglądem. Na przykład dodatek olejku eterycznego w kadzidle sprawi, że zapach – nawet w formie suchego patyczka – będzie od razu charakterystyczny i łatwo będzie go przyporządkować.  Inaczej więc pachnie kadzidło z drzewa sandałowego bez olejku, a inaczej to, które jest nim nasączone. Kadzidełka nasączone olejkiem będą więc miały bardziej intensywny aromat, na sucho, jak i w trakcie palenia.

1) Kadzidła tybetańskie

Powstają w Tybecie, północnym Nepalu i Bhutanie. Takie prawdziwe kadzidło tybetańskie tworzone jest w buddyjskich klasztorach, albo przez ludzi znających ich tradycyjne wytwarzanie, działających z pokolenia na pokolenie. Ich cecha charakterystyczna to chropowata i nierówna powierzchnia. W takim kadzidełku jest około 30 różnych składników.

2) Kadzidła bhutańskie

Można je podzielić na te pochodzące z Nepalu i z Bhutanu. W Nepalu takie kadzidła produkują Bhutańczycy. Produkowane patyczki są gładkie, zwarte i w niewielkim stopniu łamliwe. Natomiast te stożkowane są już trochę bardziej chropowate i intensywnie pachnące. Tak jak powyższe, są mieszanką ziół i roślin.

3) Kadzidła patyczkowe

Palą się przez cały czas równomiernie.

4) Kadzidło stożkowe

Ze względu na swój kształt, w trakcie spalania większej powierzchni kadzidła, wydobywa się bardziej intensywny zapach. Pomiędzy patyczkowym a stożkowym kadzidłem zazwyczaj nie ma większej różnicy składowej (o ile masz je z tego samego źródła).

A czym ja okadzam dom?

Mam w swoim przybytku dużo różnych aromatów do spalania. Są to właśnie kadzidła, zioła, olejki eteryczne. Jeżeli chodzi o kadzidełka, to posiadam stożkowe, jak i patyczkowe. Używam ich w zależności od nastroju (czy chcę, żeby pachniało mi intensywniej, czy delikatniej). Jak również w zależności od tego co robie. Na przykład gdy uprawiam jogę to wolę delikatniejszy zapach, a gdy czytam książkę, może być on bardziej wyrazisty.  Mam kadzidło bhutańskie, tybetańskie. (Niedługo czeka mnie uzupełnienie zapasów!).

Ale u mnie w domu znaleźć można nie tylko kadzidełka. Mam również zioła, które spalam w miarę potrzeb.
Biała szałwia

Uznawana jest za święte zioło. Używana jest do oczyszczania domu, przedmiotów, siebie samego ze złogów negatywnej, zastanej energii. Zazwyczaj okadzam nią pokój przed medytacją, albo przed jogą. Ale również wtedy, gdy odczuwam jakiś spadek energii, gorsze samopoczucie pojawiające się z niewiadomych przyczyn. Okadzając siebie, wykonuje okrężne ruchy wokół mnie samej, a oczyszczając dom, zaglądam pękiem do każdego kąta. Przy suficie, jak i przy podłodze :). Gdy już okadzę cały dom, otwieram szeroko okna, żeby dym się wydostał. Poza tą kupioną białą szałwią hoduję w domu też własną.

Palo santo

Oznacza święte drzewo. Za takie uznają go mieszkańcy rejonów, gdzie palo santo występuje naturalnie (kraje Ameryki Południowej, Środkowej, głównie Meksyk czy Wyspy Galapagos). Jego właściwości wykorzystują szamani w trakcie odprawiania rytualnych ceremonii. Palo santo sprawdza się w pracy z negatywną energią, a podczas okadzania ta energia opuszcza nas i nasze domostwo. Poza tym zapach świętego drzewa rozluźnia, działa wyciszająco. U mnie w domu palo santo odpalam zawsze po oczyszczaniu szałwią (gdy jej dym już ujdzie), jak również przed sesją jogi i medytacją.

Szałwia niebieska

Ma podobne właściwości jak biała szałwia. Jednak różni się znacząco zapachem. Biała szałwia ma ostry zapach, który nie każdemu przypada do gustu. Natomiast zapach szałwii niebieskiej jest delikatniejszy i nieco słodki. Jest moją awaryjną szałwią, w przypadku skończenia się białej.

Cedr

Jak dla mnie przy spalaniu pachnie palonymi gałęziami. Kojarzy mi się z pracami w polu, kiedy to paliliśmy uschnięte gałęzie malin, czy porzeczek. Wspaniały aromat! Poza tym cedrowe pęczki są wykorzystywane we wszelkiego rodzaju rytuałach i obrzędach magicznych. Uznaje się, że cedr nadaje się do ochrony, oczyszczania, a jego energie czynią nas bardziej wytrzymałymi na życiowe trudności oraz wzmacniają odporność. Stosowany jest również w rytuałach przyciągających dostatek oraz w magii miłosnej. (dostatku i miłości nigdy dość!) Zapalam cedr gdy chcę innym zapachem, niż powyższe oczyścić dom.

Agnihotra

Jest oczyszczającym i leczniczym ogniem ofiarnym.  Palonym w domach lub gospodarstwach dokładnie o wschodzie i zachodzie słońca. Paliwem jest suszony, czysty, krowi nawóz, klarowane masło i niełuskany ryż. Ma bardzo silną energię. U mnie przeznaczona jest na specjalne okazje. Ale myślę, że o jej działaniu i wykorzystaniu opowiem w innym wpisie, ponieważ jest to bardzo ciekawy temat!

Po krótce przedstawiłam Ci swój kadzielniczy zasób. Pewnie z czasem będzie się powiększał o inne różności, ale najpierw dokończę te niezwykłe elementy moich rytuałów. Opowiedz mi, czego Ty używasz w swoim domu i jaki masz do tego stosunek :). Przejdź do zakładki kontakt.

PS. Wiem, że niektórzy uważają, że okadzanie jest niezdrowe dla człowieka. Dlatego nie traktujcie, proszę tego wpisu, jako zachęty do dokonywania tej praktyki, a jedynie jako ciekawostkę.

TAGS
Powiązane posty

Zostaw komentarz

MARTA MAJ
Warszawa

Cześć! Mam na imię Marta. Ludzie tworzą swoje historie, oto krótka opowieść o mnie. Dawno temu postanowiłam sprawdzić, jak będę się czuła jako wegetarianka. Spodobało mi się to i nie jem mięsa do dziś. Zawodowo pomagam ludziom, jestem pracownikiem socjalnym. Praca ta nauczyła mnie na pewno cierpliwości, szczególnie do siebie samej. Ćwiczę jogę, podróżuję oraz szukam dobra w innych. Z każdym tygodniem te obszary wypełniają coraz większą część mojego życia. Współtworzę firmę Montealy - oferujemy pyszne herbaty w miesięcznych abonamentach. Natomiast, jednym z moich ulubionych powiedzeń jest „Śmiech to zdrowie”.

Subskrybuj
Zapisz się na Newsletter, odbierz PODARUNEK w postaci darmowego E-BOOKa zawierającego 30 pomysłów na dobry uczynek każdego dnia!

Dodatkowo otrzymuj co niedzielę informacje na temat nowych wpisów, pozytywnych wydarzeń i wiadomości ze świata oraz wszechobecnych inspiracji. Nie przegap i dołącz do naszej społeczności już dziś!