Podróże naziemne

Tajlandia i domki dla duchów

Opracowała
w dniu
18 marca 2020

Niedawno, a dokładnie 10.03.2020 r. wróciłam z Tajlandii. Byłam tam drugi raz i niezmiennie zachwycała mnie ta kultura i widoki. Mówi się, że Tajlandia jest krainą uśmiechu. No cóż, jest tam dużo słońca, dlatego dobry humor dopisuje. : ) W tym roku zwiedziliśmy dobry kawał tego państwa, ponieważ byliśmy między innymi w Chiang Mai, Chiang Rai, Khao Sok. Zrobiliśmy wiele kilometrów autobusem, samolotem i na piechotę. Nie wliczając miejscowych środków transportu. Jednak dużo jeszcze zostało do zobaczenia. Widzieliśmy wiele pięknych rzeczy, a jedną z nich są tajemnicze domki dla duchów.

Zapraszam Cię do przeczytania mojej opowieści. : )

Obyczaje

W kraju, w którym dominuje religia buddyzmu, jak w każdej innej, występują praktyki stanowiące znacząca część religii. Tajowie codziennie zmierzają do złotych posągów Buddy, aby modlić się do nich. Składają podarunki bóstwom oraz odprawiają różne ceremonie, ponieważ chcą ochronić się przed niepowodzeniem lub przyciągać szczęście.

Kolorowe domki – co to za dziwo?

W trakcie pierwszego wyjazdu zainteresowały mnie małe domki, które usytuowane były przy domostwach, centrach handlowych, restauracjach, firmach. W zasadzie widziałam je wszędzie tam, gdzie budynki były w jakiś sposób użytkowane przez ludzi. Zaczęłam dowiadywać się na temat tych domków. Czytać, pytać Tajów o ich znaczenie, gdyż w przewodniku było niewiele na ten temat. Podczas tegorocznej podróży, w dalszym ciągu z zainteresowaniem oglądałam napotkane kapliczki, podziwiając ich różnorodność.

A oto czego się dowiedziałam:
  • są to tak zwane domki dla phi (czyli dla duchów). Tiziano Terzani w swojej książce „Powiedział mi wróżbita” (którą polecam z całego serca!) opisał, że Tajlandczycy, zanim przystąpią do położenia fundamentów pod budynek, albo kopania studni wznoszą ołtarz do „Ducha Ziemi”.  Jako gest przeprosin za zakłócanie spokoju i prośba o opiekę.
  • do kapliczek, Tajowie składają ofiary. Może to być jedzenie, napoje, figurki, słodko pachnące wieńce jaśminu. Tajowie uważają, że dzięki kapliczkom, które są przez nich wzniesione lub kupione, duchy wcześniej zamieszkałe w okolicy, mają gdzie się przenieść. Takie domki, mogą być również schronieniem dla duchów wędrujących, potrzebujących odpoczynku. W domkach mogą także zamieszkać duchy przodków, które wędrują wraz z daną rodziną.

Czyż nie jest to przejaw dobroci w stosunku do istot astralnych? : )


W Polsce również wznoszone są kapliczki na cześć Matki Boskiej i innych świętych, jednak mają inni charakter, ponieważ budowane są głównie w celach dziękczynnych czy obrzędowych. Nie znajdziemy przy nich owoców, albo czerwonej Fanty.


Kilka słów o rodzajach domków…

Obecnie, domki dla phi są wytwarzane masowo w fabrykach albo przez lokalnych rzemieślników. Zrobione są z metalu i cementu. Gdzieniegdzie zauważałam starsze modele wykonane z drewna. Były one różnej wielkości. Domyślałam się, że wielkość domku i jego wygląd zależy w głównej mierze od zamożności właściciela domostwa. Widziałam niektóre naprawdę duże, ociekające przepychem, a niektóre niewielkie i skromne. 

Zauważyłam, że niektóre z kapliczek stoją na jednej nodze, natomiast inne na czterech. Z początku pomyślałam, że pewnie nie ma to znaczenia. Jednak, po jakimś czasie stwierdziłam, że w kraju gdzie symboliczny charakter mają rzeczy pozornie dla mnie bez znaczenia, jak na przykład znaczek pocztowy z podobizną króla, warto zapytać i o ilość nóg. ; )

Jak się okazało, dobrze, że zapytałam. Pewien Taj wyjaśnił mi, że w domkach na czterech nogach mieszka główny duch, panujący w obrębie domu. Duch ten może przynieść rodzinie czy biznesowi powodzenie, bądź odwrotnie. Natomiast, domki na jednej nodze stanowią miejsce zamieszkania duchów przodków danego domostwa. Obok takiego domku stawia się drugi dom, w którym mieszka anioł stróż mający chronić mieszkańców, przynosić im szczęście. 

Ów Taj, powiedział mi również, że domek stawia się po odpowiedniej ceremonii. Najpierw, wykopuje się dół, w którym umieszczane są amulety, monety i kamienie. Kamienie muszą odpowiadać kolorom planet. W czasie ceremonii palone są kadzidła i zioła, a mnich buddyjski odmawia odpowiednie modlitwy. Po zakończeniu tego procesu domek może osiąść, gdyż został pobłogosławiony. 

Ofiary dla duchów

Tajowie, w podzięce za ochronę, powodzenie oraz prosząc, by duchy ich nie nękały, składają codzienne ofiary. Składają je rano w postaci owoców i napojów. Podczas modlitwy porannej odpalają kadzidełka, które mają za zadanie odpędzić złą energię. Gdy owoce i inne dary spełniły swoje całodniowe przeznaczenie, oddają je bezdomnym, zwierzętom albo ostatecznie wyrzucają. Napoje przeznaczone dla bóstw pod koniec dnia są wylewane. 

Ponadto, Tajowie dbają o to, by przy domku dla duchów zawsze były świeże kwiaty. Są one ozdobą domku i patrzy się na nie z przyjemnością!

Inne wierzenia 

Co w przypadku gdy Taj przeprowadzi się na włości, gdzie postawiony jest już domek phi? Spokojnie! Jest i na to rozwiązanie! ; ) 

Jeżeli na nowo zamieszkanej przez Taja posesji znajduje się już taki domek, udaje się on do niego w celu zapalenia 9 kadzideł i przeprowadzenia modlitwy. Czasami też, może zdarzyć się, że na posesji nie ma kapliczki dla duchów, ale znajduje się tam na przykład żółw, który stanowić będzie ducha posesji. Wtedy to jemu należy oddawać cześć oraz porządnie karmić ; ). 

Tajlandczycy mówią także, że gdy zostajemy u kogoś na noc, warto przedstawić się duchom mieszkającym na terenie. Pomodlić się do nich i poprosić o pozwolenie na przenocowanie, przy jednoczesnym zapewnieniu, że nocna wizyta jest tylko chwilowa. 

Ze względu na częste przemieszczanie się, wspólnie z Mateuszem odwiedziliśmy kilka hoteli. Przed nocą w nowym miejscu, na początku medytacji przed snem, przedstawiałam się duchom miejsca, jednak nie zawsze o tym pamiętałam. Gdy to zrobiłam to spało mi się jakoś lepiej niż gdy o tym zapominałam. Czy to były działania duchów, czy podświadomości? Nie wiadomo… ; )

Korespondenckie przemyślenia

Tajskie wierzenia i obyczaje są dla mnie bardzo ciekawe. Zwróciłam uwagę na to, że Tajowie podchodzą z ogromnym szacunkiem do tradycji. To, co zostało im przekazane z pokolenia na pokolenie, nadal kultywują. Właśnie, jednym z takich kultów są przedstawione powyżej domki. Obecnie, również ta dziedzina poszła z duchem czasu i nie trzeba samodzielnie trudzić się nad wykonaniem takiego cuda. 

W mojej ocenie działania Tajów w stosunku do istot astralnych poprzez zapewnienie im nowego domu po wtargnięciu na ich teren jest wyrazem ich dobroci. 

Tajowie, starają się zapewnić phi odpowiednie warunki do spoczynku. Przy czym starają się by, warunki te były jak najlepsze. Zarówno pod względem kolorystycznym, jak i obfitości zostawianych tam dóbr. Wiadome też jest, że robią to także dla siebie. Pragnąc ochrony i powodzenia. Ale kto zabroni upiec dwie pieczenie na jednym ogniu? ; )

Poniżej przedstawiam Ci moją małą galerię domków dla duchów. 

Domek dla duchów na 4 nogach. Chiang Rai

Domek dla duchów na 4 nogach. Chiang Rai

Domek dla duchów na 4 nogach. Chiang Rai

Domek dla duchów na 4 nogach. Chiang Rai

 

Domek duchów przodków przy hotelu w Chiang Mai.

Domek duchów przodków przy hotelu w Chiang Mai

 

Dwa domki dla duchów obok siebie. Okolice Surat Thani

Dwa domki dla duchów obok siebie. Okolice Surat Thani

 

Domek dla duchów wmieszany w podwórko.

Domek dla duchów wmieszany w podwórko

 

Domki dla duchów przy blokach mieszkalnych. Bangkok

Domki dla duchów przy blokach mieszkalnych. Bangkok

 

Mój ulubiony domek dla duchów

TAGS
Powiązane posty
2 komentarze
  1. Odpowiedz

    laurie

    17 kwietnia 2020

    witaj 🙂

    zacznę od tego, że przyszłam tu z grupy, w której pytałaś o wrażenia z bloga. Oczywiście całości nie miałam okazji przejrzeć, ale uważam pomysł na blog z „pozytywnymi wiadomościami” za bardzo dobry. Wszystkie serwisy informacyjne opierają się na przekazywaniu złych wieści, przez co w ludziach wyrabia się strach i zwątpienie.

    Z wpisów ten zwrócił moją uwagę i ucieszyłam się, że gdzieś na świecie ludzie wciąż traktują takie rzeczy jak duchy poważnie. Brakuje mi tego w naszej racjonalnej kulturze… 🙁

    • Odpowiedz

      Marta Maj

      18 kwietnia 2020

      Bardzo miło mi, że tu zajrzałaś 🙂
      Gdyby poszukać głębiej to może się okazać, że nasza kultura wcale nie jest aż tak racjonalna 😉 Napiszę kiedyś artykuł, żeby Ci to przedstawić 🙂
      Pozdrawiam.

Zostaw komentarz